Rainer Maria Rilke

Wera Ouckama Knoop

Jesienią roku 1921 Rilke otrzymuje list, który budzi w nim przejmujące wzruszenie. Jego autorką jest Gertruda Ouckama Knoop, jej córka Wera — przed wojną towarzyszka zabaw Ruth Rilke w Monachium, dziewczyna niezwykłej urody, zapowiadająca się na pełną gracji balerinę — zmarła rok po zakończeniu wojny, mając zaledwie dziewiętnaście lat.

wera-ouckama-knoop

Rilke, ceniąc sobie znajomość z jej ojcem Gerhar­dem Knoopem, którego spotkał w Paryżu w roku 1909, zawsze odwiedzał jego rodzinę za swej bytności w Mona­chium. Po niespo­dziewanej śmierci Gerharda w roku 1913 poeta przesłał wdowie list pełen wyrazów współczucia; w jej imieniu prowadził rozmowy z Insel Verlag w sprawie wydania niepublikowanych dotąd utworów męża. Werę oraz jej starszą siostrę Angelinę (Lilinkę) gościł też pewnego razu na herbacie. Było zatem rzeczą zrozumiałą, iż jej matka pragnęła napisać do niego z okazji zaręczyn Ruth; musiała jednak być zaskoczona, kiedy otrzymała odpowiedź spisaną na pełnych szesnastu stronach, bo mimo podziwu, jaki żywiła dla poety, bliższa więź łączyła ją z Klarą i Ruth, nieczęsto też miała okazję wymieniać z nim listy.

Pod koniec listopada Rilke odkrył przed nią swoje serce — w owym czasie przed nikim nie uczynił tego z taką szczerością, nawet przed Lou czy Marie Taxis. Zwierzył się ze swych uczuć rezygnacji, wręcz obojętności, z jaką przyjął wiadomość o małżeństwie Ruth, oraz rozpaczliwego pragnienia całkowitej samotności. Opowiedział o zgubnym wpływie, jaki obcowanie z ludźmi wywierało na jego siły twórcze, a także o głębokiej ranie na jego psychice, pozostawionej przez kataklizm lat wojny. Wyznał również, iż owładnęło nim zwątpienie, czy jego dzieło będzie wystarczającym usprawiedliwieniem pomocy, jaką otrzymał od swych hojnych przyjaciół. W Valais rozpoczął się nowy okres jego życia; poszukiwał obecnie nie tyle środków artystycznego wyrazu, co wewnętrznej istoty własnej natury. Prawdziwym objawieniem było w tym czasie odkrycie poezji Valéry’ego. Dopiero na samym końcu, prawie w postscriptum, Rilke przedstawił rzeczywisty powód, dla którego uczynił pani Knoop tak długie wyznanie. Wera i jej śmierć w młodym wieku wciąż nurtowały jego myśli; miał nadzieję, że pewnego dnia jej matka opowie mu o niej coś więcej.

W dzień Nowego Roku nadszedł list od Gertrudy; opisała w nim przebieg choroby oraz śmierć córki, której poeta prawie nie znał. Dowiedział się, jak to będąc jeszcze dzieckiem, swą „sztuką poruszania się i przemiany, przyrodzoną jej ciału i duszy” zdumiewała wszystkich, którzy przyglądali się jej w tańcu. Później, już w wieku młodzieńczym, całkiem niespodziewanie wyznała matce, iż nie może — lub nie chce — dłużej tańczyć. Wraz z początkiem niewyjaśnionej choroby, która miała wkrótce doprowadzić do jej śmierci, Wera zwróciła się ku muzyce, by potem porzucić ją ostatecznie dla rysunku, „jak gdyby zawiedziony taniec wciąż się w niej ujawniał, lecz coraz to ciszej i dyskretniej”. Rilke odniósł wrażenie, iż ta wzruszająca historia nakładała na niego jakoweś zobowiązanie, „przytłaczające zobowiązanie wobec mej najtajniejszej natury”; jakkolwiek nie potrafił jeszcze dostrzec jego spełnienia, niemniej idea tańca jako przemiany, którą odnalazł również w utworze Valéry’ego „L’âme et la danse”, zapłodniła jego poetycką wyobraźnię.

Tancerka wpierw, która nagle swoje ciało trwożne
zatrzymała, jakby wlano spiż w jej istnienie dziewczęce,
smutna i zasłuchana — kiedy z woli przemożnej
wtargnęła muzyka w jej przemienione serce…

— napisze poeta w zadedykowanych Werze jako epitafium „Sonetach do Orfeusza”.

{Fragmenty biografii „Dźwięczące szkło” D. Pratera w przekładzie autora; fragment „Sonetu XXV” w przekładzie M. Jastruna}