Rainer Maria Rilke

Rok 1915

Listopad

Dziewiątego listopada, podczas pobytu Rilkego w Monachium, powstaje osobliwy wiersz „Der Tod”. Poeta wpisze go jako ostatni utwór do „błękitnej książeczki” księżnej Marie von Thurn und Taxis. Wiersz zostanie opublikowany w „Insel-Almanach auf das Jahr 1919”.

Tu stoi śmierć, błękitnawy odwar
w filiżance bez podstawki.
Niezwykłe miejsce dla filiżanki:
stoi na wierzchu dłoni…

{przeł. M. Jastrun}

Dwudziestego drugiego bądź dwudziestego trzeciego listopada natomiast Rilke zapisuje wersy przyszłej „Czwartej elegii duinejskiej”.

O drzewa życia, kiedy zimujące?
Myśmy niezgodni. I nie jak wędrowne
ptaki w porozumieniu z sobą. Prześcignięci,
spóźnieni, narzucamy się gwałtownie
wiatrom, by spaść na obojętny staw.

{przeł. M. Jastrun}

Jesień

W Monachium Rilke po raz ostatni spotyka się z matką. Niedługo potem ułoży poeta wiersz „Ach wehe, meine Mutter reißt mich ein…”.

O ja nieszczęsny, że mnie matka burzy.
Za głazem głaz sam siebie budowałem
i stałem już jak dom nieduży pod olbrzymiego dnia nawałem,
sam jeden w burzy.
A tutaj matka przyjdzie i mnie burzy.

{przeł. A. Pomorski}

W trakcie krótkiego pobytu w mieście Phię Rilke poznaje wówczas również Hertha Koenig, która poświęci jej wspomnienia, zebrane w opublikowanej w roku 1963 książce „Rilkes Mutter”.

4 września

Rilke dowiaduje się, że zarekwirowano jego paryskie mieszkanie, a wszystkie rzeczy, jakie w nim pozostawił, wyjeżdżając latem roku 1914 do Niemiec, wystawiono na licytację, pod pretekstem odzyskania zaległego czynszu. Przepadły wszystkie jego książki, notatki, nieliczne pamiątki rodzinne, a także wiele spośród rękopisów oraz listów, w tym listy od Rodina i Eleonory Duse.
Kiedy do poety dotarła ta przykra wiadomość, owładnęło nim przeszywające uczucie straty.

Dla kogoś, kto choć trochę pilniejszy ode mnie, byłby to znakomity powód, by zacząć wszystko na nowo, mężnie, nawet zuchwale — zgadzam się, lecz czyż zdobędę się na to, czy starczy mi sił, młodości, zdecydowania? Odkąd Malte zamknął się za mną, stoję niczym nowicjusz, nowicjusz, który jednak niczego nie rozpoczyna…

Od 14 czerwca do 11 października

Rilke gości w monachijskim mieszkaniu Herthy Koenig przy Widenmayerstraße 32. „Otacza mnie zupełna cisza, każdego dnia noszę w sobie błogosławieństwo i podziękę dla Pani za to piękne schronienie” — pisał poeta w liście do swej wielkodusznej przyjaciółki. W jednym z wykwintnie urządzonych pokoi wisiało płótno Picassa „La famille des Saltimbanques” („Rodzina kuglarzy”, „Linoskoczkowie”) — obraz, który „w jednej chwili” objawił mu naturę artysty. „To bez wątpienia jedno z najważniejszych malowideł naszej sztuki”. Motyw kuglarzy i ich losu powróci po latach na kartach „Elegii duinejskich”.

Wiosna/Lato

Rilke pisze „Początek miłości” („Liebesanfang”), wiersz rozpoczynający się od słów: „O, uśmiech, pierwszy uśmiech, ten nasz uśmiech…”. Poeta włączy go do rękopiśmiennego odpisu sporządzonego dla Richarda von Kühlmanna.

— I skłony wierzchołków
wobec czystego, ubiegającego przyszłość
nocnego nieba, powściągnęły uśmiech
ukrócając go przed zachwyconą
przyszłością w twarzy.

{przeł. M. Jastrun}

Od 19 marca do 27 maja

Rilke gości u siebie w Monachium Lou Andreas-Salomé. W owym czasie przebywa w tym mieście również Klara Westhoff z córką Ruth. Monachium skupiało wówczas spore grono intelektualistów, pisarzy i artystów, z którymi Rilke, Lou oraz Loulou Albert-Lazard często się spotykali. Wśród nich znaleźli się m.in. Max Scheler, Ricarda Huch, Anette Kolb, Hertha Koenig, Hans Carossa, Regina Ullmann i Paul Klee.

Zima 1914/1915

Na przełomie roku powstają szkice kilku utworów, m.in. „Einmalige Straße wie ein Sternenfall…”, „Du nur, einzig du bist…” oraz „Nur das Geräusch…”. Z końcem roku 1914 Rilke zapisuje również ostateczną redakcję wiersza „Immer wieder, ob wir der Liebe Landschaft auch kennen…” („Wciąż tak samo, choć znamy krajobraz miłości…”), który zostanie opublikowany w „Insel-Almanach auf das Jahr 1923”.