Strażnikiem uczyń mnie swych dali

Strażnikiem uczyń mnie swych dali,
nasłuchującym przy kamieniu,
pozwól, bym sięgnął wzrokiem śmiałym
ku samotności twoich mórz;
pozwól, bym biegi rzek przemierzył,
niepomny krzyku ani wrzawy,
ku dźwiękom nocy, w gwiezdny kurz.

Poślij mnie w twoje puste kraje,
przez które gonne wiatry wieją,
gdzie się klasztory ciche piętrzą,
a życie się spokojem staje.
Tam chcę wędrować z pielgrzymami,
by od ich głosów i postaci
mnie żaden nie oddzielał zwid,
i abym w ślad za ślepym starcem
szedł drogą, której nie zna nikt.

{Das Buch von der Armut und vom Tode z tomu Das Stunden-Buch, przeł. Andrzej Lam}

{Pierwodruk: „Księga godzin i inne wiersze z lat 1898-1908”. Przeł. Andrzej Lam. Warszawa 2007}