Starożytny tors Apollina
Nie znaliśmy tej jego niesłychanej głowy
i oczu, co w niej dojrzewały. Ale
ten tors jaśnieje jak kandelabr w chwale,
a w nim wzrok jego, tylko uwięziony,
żyje i świeci. Nie mógłby inaczej
łuk piersi cię oślepić, w cichym zwrocie
lędźwi nie mógby otrzeć się przelotnie
uśmiech o środek, który płodność znaczy.
Inaczej stałby niekształtny, skrócony,
ten kamień z odtrąconymi ramiony
i nie lśniłby jak skóra drapieżnika;
i nie wyrywał się ze swych krawędzi
jak gwiazda: każda kamienia drobina
cię widzi. Musisz swe życie odmienić.
{Archaïscher Torso Apollos z tomu Der Neuen Gedichte anderer Teil, przeł. Andrzej Lam}
{Pierwodruk: „Poezje nowe. Życie Maryi”. Przeł. Andrzej Lam. Warszawa 2010}