Sonet XXIX

Cichy przyjacielu wielu dali, poczuj,
jak twoje tchnienie ich przestrzeń pomnaża.
W mrocznym łożysku twego belkowania
rozdzwoń się śmiało. Co się żywi tobą,

stanie się mocne przez to pożywienie.
W ciągłej przemianie pozyskasz swą siłę.
Co jest bolesnym twoim doświadczeniem?
Jeśli ci napój gorzki, stań się winem.

Bądź tej nocy z twórczego nadmiaru
cudowną różdżką w twych zmysłów godzinie,
sensem w osobliwym ich spotkaniu.

A kiedy cię zapomni to, co ziemskie,
do cichej ziemi powiedz: Płynę.
Do bystrej wody powiedz: Jestem.

{Die Sonette an Orpheus, II/XXIX, przeł. Andrzej Lam}

{Pierwodruk: „Elegie duinejskie i Sonety do Orfeusza”. Przeł. Andrzej Lam. Warszawa 2011}