Sonet XII

Pragnij przemiany. O zachwyć się śmiało płomieniem,
w którym umyka ci rzecz rozbłysła w metamorfozie;
ów duch projektujący, kształtujący co ziemskie,
lubi w ruchu figury punkt, który zmienia się ciągle.

Co się w trwaniu zamyka, to kostnieniu podlega;
czy pod strażą szarzyzny pewniejsze być się sądzi?
Uważaj, to co twardsze z dala co twarde ostrzega.
Biada –; młot nieobecny się wznosi!

Kto się jak źródło rozlewa, tego poznanie poznaje;
wiedzie go w zachwyceniu przez stworzenia pogody,
które się często zamyka w początku, zaczyna się w kresie.

Każda przestrzeń szczęśliwa jest dzieckiem lub wnukiem rozłąki.
Idą przez nią zdumieni. A przemieniona Dafne
pragnie, odkąd jest laurem, byś ty przemieniał się w wietrze.

{Die Sonette an Orpheus, II/XII, przeł. Andrzej Lam}

{Pierwodruk: „Elegie duinejskie i Sonety do Orfeusza”. Przeł. Andrzej Lam. Warszawa 2011}