Kraj i Lud
Bóg miał dobry humor. Skąpić
to nie jego rzecz, doprawdy;
uśmiechał się: i z nicości
wstały Czechy, kraj bogaty.
Zboże jak stężone światło
lśni wśród gór z czupryną leśną,
a ciężarne owocami
o podpórki prosi drzewo.
Bóg dał chaty; pełne owiec
stajnie; dziewce hożej stanik
od przybytku prawie pęka.
Włożył także w szorstkie dłonie
sił niemało chłopcom dziarskim
i ojczystą pieśń – do serca.
{Land und Volk z cyklu Larenopfer, przeł. Andrzej Lam}
{Pierwodruk: „Księga obrazów. Ofiary dla Larów. Chrystusowe wizje”. Przeł. Andrzej Lam. Warszawa 2009}