Jar. Vrchlický

W wygodnym siedzę znów fotelu,
gdzie nigdy mi nie było źle,
a kędzierzawe chryzantemy
kołyszą się w weneckim szkle.

Czytałem jakieś wiersze z książki
dość długo; jakiż czas ten prędki!
I teraz w świetle zmierzchającym
odkładam ją, szczęśliwy, senny.

Zdaje się, boskie te problemy
zgłębiłem wreszcie ostatecznie –
czy coś wiedziały chryzantemy,
czy może Vrchlickiego wiersze?

{Jar. Vrchlicky z cyklu Larenopfer, przeł. Andrzej Lam}

{Pierwodruk: „Księga obrazów. Ofiary dla Larów. Chrystusowe wizje”. Przeł. Andrzej Lam. Warszawa 2009}