Rainer Maria Rilke

Biografie i wspomnienia

dzwieczace-szklo

Donald A. Prater
Dźwięczące szkło. Rainer Maria Rilke. Biografia
A Ringing Glass. The Life of Rainer Maria Rilke
Prószyński i S-ka 2004
przeł. Dariusz Guzik

Angielski dyplomata i germanista Donald A. Prater stworzył najlepszą i najdokładniejszą biografię Rilkego, jaką kiedykolwiek napisano i jaką, wedle słów krytyki, „można sobie w ogóle wyobrazić”. Podobną opinię wyraził w korespondencji z tłumaczem wydania polskiego wnuk poety Christoph Sieber-Rilke.

Głównymi atutami książki są niezwykła rzetelność i bezstronność autora. Dzięki starannemu doborowi materiałów źródłowych, po części dotychczas niedostępnych, Prater zdołał w sposób dokładny i pełny przedstawić życie poety, a niektóre jego epizody ukazać w całkiem nowym świetle: trudne relacje z matką, rzeczywiste przeżycia w szkole wojskowej, podróże do Rosji w towarzystwie Lou Andreas-Salomé, śmiertelną chorobę przeżywaną w bólu, lecz z godnością, wreszcie jego ambiwalentny stosunek do kobiet, który stał się źródłem rozmaitych spekulacji. Biograf opisuje także liczne podróże Rilkego, przedstawia jego przeżycia, nastroje, „drgnienia duszy” poety, które znalazły później odzwierciedlenie w jego utworach. Dokumentuje również — odwołując się do bogatej korespondencji poety — zainteresowanie Rilkego różnymi prądami literackimi, dyskusje i wymianę poglądów ze współczesnymi pisarzami i artystami. Biografia ta jest znakomitym punktem wyjścia do zrozumienia poezji Rilkego. Jest to zarazem pasjonująca opowieść o barwnej epoce, która odeszła bezpowrotnie.

Czy musimy znać życie osobiste poety? Czyż nie miał racji Orwell, twierdząc, iż sfera prywatności pisarza ma niewiele wspólnego z jego twórczością literacką?

Można, rzecz jasna, czytać i podziwiać utwory Rainera Marii Rilkego, być może największego geniusza liryki w naszym stuleciu — jego „Elegie duinejskie”, „Sonety do Orfeusza”, „Pamiętniki Malte Lauridsa Brigge” czy w szczególności „Nowe poezje” — traktując je jako samoistne dzieła sztuki, niepowiązane w jakikolwiek sposób z życiem ich autora. Można również sądzić, iż niepotrzebna jest pełna znajomość jego losów – wystarczy wiedzieć, że urodził się w Pradze w roku 1875, tworzył w języku niemieckim, po części także francuskim, przemierzył całą Europę i zmarł w Szwajcarii w roku 1926.

Wszelako sam Rilke uświadamiał sobie, iż jego twórczość jest ściśle spleciona z historią jego życia. Świadczy o tym dbałość, z jaką przechowywał swe papiery i notatki, oraz szczególny zapis, dokonany w testamencie — zgoda na publikację listów, którym powierzył tak wiele własnych myśli i doznań. Nie mogło stać się inaczej; Rilke był bowiem rzadkim przykładem poety, który potrafił wieść życie oddane wyłącznie sztuce, ba, który ze swego życia uczynił w istocie dzieło sztuki. Jeśli zatem chcemy dokonać pełnej oceny jego twórczości, nie możemy pominąć okoliczności, w jakich rodziło się poetyckie słowo — osobistych perypetii, misères et grandeurs, kryzysów egzystencjalnych, nade wszystko jednak związków z ludźmi, które pozostawiły niezatarte piętno na osobowości artysty. Utwory Rilkego tchną tak niezwykłą magią pióra, iż musimy poznać człowieka, który stał się pióra tegoż magiem.

 

wspomnienieormrilkem

Marie von Thurn und Taxis
Wspomnienie o Rainerze Marii Rilkem
Die Erinnerungen an Rainer Maria Rilke
Wydawnictwo Sic! 2010
przeł. Dariusz Guzik

Po śmierci Rainera Marii Rilkego, „niezrównanego poety i drogiego, wiernego przyjaciela”, księżna Marie von Thurn und Taxis pragnęła utrwalić na papierze swe wspomnienia, „wspomnienia tak drogie memu sercu i być może również tym, którzy znali i darzyli uczuciem tego nieodżałowanego, przedwcześnie zmarłego człowieka”. Tak oto narodziła się niniejsza książka, opublikowana po raz pierwszy w roku 1932, a następnie nakładem wydawnictwa Insel w eleganckiej formie słynnej serii Insel-Bücherei (nr 888).

Autorka czerpała obficie z własnoręcznych zapisków, redagowanych w języku niemieckim i francuskim, jakie zapełniały karty jej dzienników. „Wspomnienie” księżnej Taxis to nie tylko zajmująca historia łączącej ich przyjaźni oraz subtelny portret jednego z najznamienitszych poetów języka niemieckiego, lecz również fascynujący obraz zamierzchłej epoki, owego przebrzmiałego „świata wczorajszego”.

W czerwcu roku 1922 udałam się do Sierre na spotkanie z Rainerem Marią Rilkem; mieszkający w Muzot poeta pragnął przeczytać mi swe Elegie, które rozpoczął pisać w roku 1912 w Duino i ukończył dopiero po dziesięciu długich latach.

Dlaczego nie potrafiłam podówczas zrozumieć, iż był to człowiek zaślubiony śmierci… Czyż kiedykolwiek widziałam bardziej promienne oblicze, czy wsłuchiwałam się w słowa skrzące się milszą błogością? Odniosłam wrażenie, że poznał on tajemnicę życia; radość i cierpienie, pomyślność i nieszczęście, życie i śmierć — wszystko uznał za właściwe, wszystko przyjął z aprobatą, pełen niewymownej radości odnalazł dla wszystkiego zrozumienie. Ja zaś, kiedy spoglądałam na niego i słuchałam jego głosu, odczułam głębokie wzruszenie, widząc, jak tę twarz, poddaną zazwyczaj bezbrzeżnej melancholii, opromienia szczęście.

Winnam była wówczas zrozumieć, iż poeta sięgnął szczytu, wspiął się na najwyższy wierzchołek i spojrzał w oblicze Boga — a potem miał przed sobą już tylko śmierć.

Jako że śmierć nadeszła i zabrała nam niezrównanego poetę tudzież drogiego i oddanego przyjaciela, pragnę oto spisać moje własne wspomnienie o nim, wspomnienie tak drogie memu sercu i być może również tym, którzy znali i darzyli uczuciem tego nieodżałowanego, przedwcześnie zmarłego człowieka.

Na kartach moich dzienników odnajduję notatki, skreślone po niemiecku, przeważnie jednak po francusku, nierzadko jeszcze tego samego dnia. Przepisuję je w brzmieniu nieomal dosłownym, poczynając od wspomnienia naszego pierwszego spotkania w Paryżu w grudniu roku 1909.

Owszem, znałam już wówczas większość jego publikacji, dużo też o nim usłyszałam z ust naszego wspólnego przyjaciela, dr. Rudolfa Kassnera. Pewnego wieczoru w Wiedniu Kainz deklamował jego wiersze, które uczyniły na mnie przejmujące wrażenie. Wiedziałam, że Rilke przebywa w Paryżu, słyszałam także o uwielbieniu, jakim darzył comtesse de Noailles, którą pewnego razu spotkał był przelotnie w atelier Rodina…

Tekst „Wspomnienia” pióra księżnej Taxis, poprzedzony słowem wstępnym tłumacza, publikowany był we fragmentach w kolejnych numerach czasopisma Topos (numery 1-2 (92-93) 2007, 3 (94) 2007, 4 (95) 2007, 5 (96) 2007 oraz 6 (97) 2007). Wydanie książkowe (Sic! 2010) zawiera, oprócz słowa wstępnego, także obszerne przypisy tłumacza.