Sto trzydzieści lat temu, 4 grudnia 1875 roku…

w sobotę, krótko po północy, w mieszkaniu wynajmowanym przez rodziców w Pradze czeskiej przy Heinrichgasse 19, urodził się René Karl Wilhelm Johann Josef Maria Rilke.
Rozwiązanie nastąpiło dwa miesiące wcześniej, niż się spodziewano, gdyż dziecku «spieszno było przyjść na ten świat». W przeddzień narodzin, mimo iż ulice były bardzo zaśnieżone, rodzice wstali wczesnym rankiem, by złożyć wizytę jego babce ze strony matki Caroline Entz.
Wracając do domu, zakupili złoty krzyżyk jako pierwszy podarunek dla swego wyczekiwanego z utęsknieniem dziecka; ich pierworodna córka zmarła rok wcześniej przeżywszy zaledwie kilka dni.
19 grudnia udali się z niemowlęciem do pobliskiego kościoła św. Henryka, aby tam ochrzcić je w wierze katolickiej. Na chrzcie chłopiec otrzymał kilka pretensjonalnych imion.
Kiedy się urodziłem, małżeństwo moich rodziców już dawno przekwitło… Matka była kobietą bardzo nerwową, szczupłą, chodzącą w czerni; kobietą, która od życia oczekiwała czegoś nieokreślonego. I taką w istocie pozostała… Zmuszony byłem nosić ładne sukienki i aż do czasu, gdy posłano mnie do szkoły, paradowałem ubrany jak dziewczynka; matka moja bawiła się mną jak dużą lalką. Zresztą, zawsze była dumna, kiedy zwracano się do niej Fräulein. Chciała, jak sądzę, uchodzić za osobę młodą, cierpiącą i nieszczęśliwą. I nieszczęśliwą zaiste była naprawdę. Takimi byliśmy my wszyscy.
(D. Prater «Dźwięczące szkło. Rainer Maria Rilke. Biografia»)